Rostbef Sous Vide – cz 2

Kolejne eksperymenty z kompozycją dodatków do wołowiny. Tym razem postawiłem na seler, zarówno korzeń jak i ten zielony. Najpierw zrobiłem gęsty sos na bazie bulionu wołowego i czerwonego wina. Redukował się z dodatkiem skórki pomarańczy, zgniecionego ząbka czosnku oraz trochę soli, cukru i pieprzu. Czegoś mu brakowało więc dodałem łyżkę przecieru pomidorowego. Pomogło, ale szału... Czytaj dalej →

Łosoś sous vide

Do tej pory robiłem tą techniką tylko wołowinę. Postanowiłem w końcu sprawdzić rybę. Łosoś poleżał 10min w zimnej osolonej wodzie, potem umyty i solidnie posolony, lekko popieprzony z dodatkiem tymianku poszedł do worka marynować się przez noc. Gotowanie robiłem w 60st i realnie wystarczy 30-40min żeby całość była gotowa. Po wyjęciu całość ledwo się trzyma... Czytaj dalej →

Poliki wieprzowe

To był w sumie przypadek, byłem na zakupach i w oko wpadły mi bardzo ładnie i świeżo wyglądające poliki. Pamiętam jak kiedyś w jadłem w jednej restauracji poliki wołowe i bardzo mi smakowały. Czy wieprzowe choć trochę je przypominają? Zaryzykowałem. Nie są one tak duże jak wołowe, które mają nawet 4-5cm grubości wzdłuż włókien. Ale... Czytaj dalej →

Noworoczne deserki

Krem z żółtek utartych z cukrem i mascarpone. Nie zabrakło też ciut rumu. Białka wykorzystane jako "biszkopt migdałowy", czyli ubite z połową cukru mniej niż na bezę, wymieszane ze zmiksowanymi migdałami i upieczone w piekarniku na 180st. Potem biszkopt na dół, na niego krem i znów biszkopt, na to galaretka cytrynowa, dosłownie 1mm (sok z... Czytaj dalej →

Wigilia

Ach te świąteczne zapachy, potrawy, wspólne gotowanie i wigilijne obżarstwo. Tradycyjna kuchnia polska, a w szczególności ta świąteczna, to specjalność mojej żony. Ja tylko pomagam, coś obiorę, coś pokroję, coś zamieszam. Ten wpis to podziękowanie dla niej (oraz moich córek, które co roku coraz więcej pomagają) za pyszne świąteczne potrawy. 

Risotto buraczane

To był pomysł na elegancko wyglądającą przystawkę. Gra kolorów bordo i zieleni oraz estetyczne ułożenie było celem samym w sobie. Trudność polegała na dobraniu smaków tak żeby stworzyły ciekawą kompozycję. Przepisów na risotto buraczane jest sporo i ja praktycznie zrobiłem to zgodnie rekomendacjami z sieci. Najpierw ugotowałem buraka w skórce. Potem zrobiłem risotto na bulionie... Czytaj dalej →

Jabłka

Wieczór to taki czas kiedy zwykle nachodzi mnie ochota na coś słodkiego. Czasem pod ręką trafi się kawałek czekolady a czasem... jabłko i pomysł co z nim można zrobić. Pierwszy to po prostu jabłko pokrojone w kostkę i duszone chwilę na patelni z cukrem i cynamonem. Krótko, żeby zachowało kształt. Na koniec dodałem migdały w... Czytaj dalej →

Tort Pavlova

Beza to praktycznie sam cukier więc zwykle jej unikam. Natomiast w torcie Pavlova to inna bajka. Połączenie słodkiej i chrupiącej bezy, z puszystą i tłustą śmietaną oraz kwaśnymi owocami to deser z najwyższej półki. Za pierwszym razem beza mi nie wyszła. Chciałem ja ubić z dużo mniejszą ilością cukru (po prostu żeby było go mniej).... Czytaj dalej →

Konfitowane udka

Z kury lub kaczki (tu na zdjęciu z kury). Metoda konfitowania to kolejne moje odkrycie ostatnich miesięcy. Mięso wychodzi bardzo delikatne i soczyste. Po ugotowaniu można trzymać je w oliwie podobno nawet tygodniami. Praktycznie samo rozpada się pod dotknięciem widelca. Udka po marynowaniu powinny zostać zalane całkowicie oliwą. Warto dodać liście laurowe, ziele angielskie, tymianek,... Czytaj dalej →

Panna Cotta

No to jeszcze coś o deserach. Panna Cotta to klasyk. Przepisów na sieci jest mnóstwo więc nie ma co pisać. Sam w sobie jest bardzo dobry, ale dobrze dodane dodatki mogą zrobić sporą różnicę. Próbowałem wielu rzeczy. Podstawa świeże owoce. Ale kiedy ich nie ma, z tych co w marketach są przez cały rok też... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij